Zaczęło się w Radomiu od robotniczych protestów, które zmieniły bieg historii Polski


W czerwcu minie 40 lat Przez wiele lat o radomskim Czerwcu '76 mało mówiło się nawet w naszym mieście, nie wspominając o debacie ogólnopolskiej. Tymczasem to jedna z najważniejszych dat dziejów najnowszych.


To prawda, wszyscy w Polsce słyszeli o poznańskim czerwcu, grudniu '70 na wybrzeżu czy sierpniu '80 i karnawale „Solidarności”. Tymczasem to radomski Czerwiec '76 był momentem zwrotnym w najnowszej historii Polski. Bez Czerwca nie byłoby Sierpnia, „Solidarności” i obalenia muru berlińskiego. To po radomskim proteście powstał Komitet Obrony Robotników, splotły się drogi robotników i inteligencji. To był początek tego, co wydarzyło się 4 lata później na wybrzeżu. Mało kto o tym w Polsce pamięta, bo przez lata protest radomskich robotników był w komunistycznej propagandzie przedstawiany jako zwykła „rozróba”, której trzeba się wstydzić, a na uczestników protestu spadły brutalne represje. To po Czerwcu zostaliśmy „warchołami”.


Ale dzisiaj widać zmiany, ludzie nie wstydzą się Czerwca, coraz więcej radomian jest z niego dumnych.

Tak, dzisiaj powoli Czerwiec staje się symbolem Radomia. Powstało stowarzyszenie Czerwiec '76 skupiające ludzi, którzy 40 lat temu mieli odwagę wyjść na ulice i protestować. Dzisiaj opowiadają młodym radomianom o tamtych dniach i zajmują się kultywowaniem pamięci. O Czerwcu coraz więcej się pisze i mówi. O ile w Radomiu jest to temat znany, to wciąż jednak jest za mało, by przebić się do świadomości Polaków.


Obchody 40 rocznicy Czerwca '76 to doskonały moment, żeby to zmienić.

Rocznicowe obchody w Radomiu zawsze były skromne – msza, przemówienia, czasem jakiś koncert czy występ artystyczny. Przychodziło na nie z roku na rok coraz mniej osób. W tym roku zamierzamy to zmienić. Obchody mają potrwać cały czerwiec. Koncerty będą przeplatać się z poważnymi dyskusjami naukowymi, wydarzeniami plenerowymi i aktywnościami, które powinny zainteresować radomian. Wciągnąć do wspólnego świętowania naszej historii, ale też żywej rozmowy o niej. Będziemy świętować tę rocznicę z rozmachem – tak jak Gdańsk czy Poznań świętują swoje.


Możemy liczyć, że o Radomiu i o Czerwcu '76 zrobi się przy tej okazji głośno w Polsce?

Radomski Czerwiec '76 był początkiem nie tylko polskiej, ale też europejskiej drogi do wolności. Zarówno ludziom, którzy 40 lat temu odważyli się protestować przeciwko komunistycznej władzy, jak i całemu miastu, należy się pamięć i przypomnienie zasług dla obalenia komunizmu i budowy demokracji. Jestem przekonany, że dzięki działaniom, które planujemy, w całej Polsce będzie głośno o Radomiu jako miejscu, w którym zaczął wiać wiatr zmian, w którym wszystko się zaczęło.


Może już Pan powiedzieć coś więcej o imprezach planowanych w czerwcu?

Cały czas dopinamy szczegóły, część rozmów wymaga spokoju. Ale mogę powiedzieć, że w planach są dwa duże koncerty, które z pewnością spodobają się radomianom. Do tego międzynarodowa konferencja naukowa o buntach w imperium sowieckim, którą miasto współorganizuje z Instytutem Pamięci Narodowej. Będziemy mogli także przenieść się w lata siedemdziesiąte podczas pikniku historycznego „Witryna Czerwca”, który w tym roku planujemy zorganizować na dużą skalę oraz w czasie wyjątkowej Anima Urbis – Resursa zabierze nas na nocny spacer po miejscach związanych z Czerwcem '76, a finał tego spaceru będzie naprawdę niezwykły. W tym roku do Radomia wraca także kolarski wyścig „Solidarności” i Olimpijczyków.

Oprócz tego będzie wiele mniejszych działań, właściwie w każdy weekend będzie się działo coś, co przypomni o Czerwcu '76. Ale główne założenie jest takie, żeby było to atrakcyjne dla odbiorcy.


Atrakcyjny dla odbiorcy z pewnością będzie mural, który powstanie na wieżowcu u zbiegu ul. Żeromskiego i 25 Czerwca. Skąd pomysł na taką formę upamiętnienia wydarzeń sprzed 40 lat?

Mural łączy dwie funkcje. Po pierwsze ma upamiętnić robotniczy protest z 1976 roku. Od lat toczą się spory wokół idei budowy pomnika. I pewnie szybko się nie zakończą. A mural będzie bardzo widocznym i spektakularnym upamiętnieniem bohaterów Czerwca. Po drugie murale świetnie wpisują się w tkankę miejską. Są często spotykane w największych polskich i europejskich miastach. W tym roku dołączymy do grona tych miast. Mural będzie atrakcyjny, zwycięski projekt w konkursie wybrała kapituła pod przewodnictwem Edwarda Dwurnika, najwybitniejszego w Polsce artysty jeśli chodzi o malarstwo monumentalne, zwanego kronikarzem polskich buntów. To daje gwarancję, że połączymy dwie ważne rzeczy – upamiętnimy Czerwiec, ale też zrobimy to w sposób, który wzbogaci nasze miasto. Ten mural może stać się znakiem rozpoznawczym Radomia. A właśnie o to nam chodzi, żeby Radom kojarzył się z Czerwcem '76, ale w sposób atrakcyjny – taki cel przyświeca organizacji całych tegorocznych obchodów.


Rozmawiała Klementyna Frysztak